W dniach 13-16 czerwca 2011r. klasa I m uczestniczyła w wyjazdowych zajęciach sportowo-mundurowych, które odbywały się w Foluszu na Pałukach. Pięknie położone tereny z bogactwem jezior i szlaków kajakowych, zróżnicowane bogactwem flory, na cztery dni stały się domem i szkołą grupy młodzieży i ich opiekunów. Dni, wypełnione pracą i rozrywką, miały na celu przybliżyć uczniom aspekty życia i pracy służb mundurowych. W ramach tych zajęć odbywały się, między innymi, spotkania ze strażakami (oj, było mokro!), kurs I pomocy przedmedycznej oraz wykłady dotyczące obrony cywilnej. Mundur, wiadomo, nie rozpieszcza! Dlatego też licealiści poznali życie w warunkach polowych – noclegi w namiotach, nocne warty, dyżury kuchenne i porządkowe czy poranne apele z przydziałem obowiązków.
Nie zabrakło także wycieczek pieszych, kąpieli w jeziorze, gier sportowych. Młodzież poznawała uroki okolicy jeżdżąc rowerami, pływając łódkami i kajakami. Grała w piłkę nożną i piłkę wodną, badmintona oraz koszykówkę. Przez chwilę, jak prawdziwi żołnierze, uczniowie musieli walczyć w obronie sztandaru – co czynili z wielkim oddaniem i poświęceniem. A po walkach przychodził czas na wieczorne spotkania przy ognisku.
Obozowicze, wcielając się w rolę, samodzielnie podjęli decyzję, by dać wyraz swemu zaangażowaniu także poprzez zmiany zewnętrzne. Już „pierwszej nocy nastąpił „atak fryzjera”, kiedy to męska część klasy postanowiła wyglądać jak prawdziwe wojsko (mniejsza część klasy była lekko oporny na tę zorganizowaną akcję)” – powiedział nam jeden z uczestników. No tak, przecież prawdziwego „mundurowca” w wypełnianiu jego obowiązków nie może rozpraszać coś tak przyziemnego, jak konieczność dbania o fryzurę ;-)) I, co straszniejsze, po obozie pewnej nocy, krążył duch jak z filmu SF, który porywał namioty i ich mieszkańców pozostawiając czasem jakąś „sierotkę” budzącą się rano we własnym łóżku, koło szafek i garderoby, pod jasnym, słonecznym niebem…
Zapraszamy wszystkich do obejrzenia naszej Galerii.