8.czerwca.
Sezon na zjazdy klasowe absolwentów… otwarty!
Jeśli okrągła, znacząca rocznica, to nie obędzie się bez powrotów i wspomnień!
Maturzyści z 1993 r. nie omieszkali uczcić swego 25-lecia od matury w roku 70-lecia szkoły. Postanowili rozpocząć sezon na klasowe zjazdy absolwentów. Mimo, że było to już ich czwarte spotkanie, na zaproszenie gospodyni klasy odpowiedziało z radością 50% stanu liczbowego 32-osobowej klasy. Byli i tacy, którzy nie opuścili żadnej okazji do odświeżenia przyjaźni ze szkolnej ławy, ale i tacy, którzy pojawili się w tym gronie pierwszy raz po maturze. Ważne, że wszyscy zapamiętali prośbę wychowawczyni, A. Drzymalskiej-Pustoły, żeby o sobie nie zapominali, wspierali się, myśleli o sobie z sympatią i życzliwością. Na trzech pierwszych spotkaniach więcej było wspomnień, po 40-stce przychodzi chyba czas na podsumowania i weryfikację marzeń. Przedsiębiorca ramię w ramię ze strażakiem, lekarz z prezesem spółdzielni, dyrektor wielkiej korporacji międzynarodowej ze sprzedawcą – każdy chciał zamienić kilka zdań z każdym, dowiedzieć się bez uprzedzeń, co ciekawego u niego, jak potoczyły się losy, jak ułożył sobie życie, z czego się cieszy, a co go boli.
Chwilę zadumy koleżeństwo poświęciło swej zawsze uśmiechniętej koleżance, eterycznej Anetce, którą tydzień wcześniej odprowadzili na miejsce wiecznego spoczynku – „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” – to motto przyświecało także integrowaniu się po 25 latach. „Carpe diem!” Ciesz się i radością obdaruj swego kolegę, koleżankę!
Godziny mijały tego czerwcowego wieczora tak szybko, że wspaniale bawiących się w Gołaszewskiej Agrofarmie przywoływały do porządku niemal bladym świtem pierwsze ptaki.
Sezon zjazdów na 70-lecie szkoły otwarty! Oby było ich z 70!
Nasz był pierwszy! – ROCZNIK 1993 z wychowawczynią.