Dziś 13 grudnia 2025 roku przypada 44. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce – jednego z najbardziej dramatycznych okresów w powojennej historii naszego kraju. Był to czas strachu, represji oraz ograniczenia podstawowych wolności obywatelskich.
W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. władzę w państwie przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON), na czele której stał gen. Wojciech Jaruzelski. Decyzja ta została ogłoszona Polakom za pośrednictwem telewizji i radia – wiele osób dowiedziało się o niej po przebudzeniu, widząc na ulicach wojsko i czołgi.
Wprowadzenie stanu wojennego oznaczało:
-delegalizację związku zawodowego „NSZZ Solidarność”, który skupiał około 10 milionów członków,
-internowanie ponad 10 tysięcy osób – działaczy opozycji, intelektualistów, robotników i studentów,
-zamykanie zakładów pracy i uczelni oraz zwalnianie pracowników z powodów politycznych,
-zakaz organizowania strajków i zgromadzeń publicznych,
-wprowadzenie godziny policyjnej (najczęściej od 22.00 do 6.00),
-cenzurę korespondencji oraz kontrolę rozmów telefonicznych,
-obecność wojska i posterunków milicyjnych na ulicach miast,
-znaczne rozszerzenie uprawnień Milicji Obywatelskiej i ZOMO.
Społeczeństwo polskie nie pogodziło się z represjami. Protesty były brutalnie tłumione. Najtragiczniejszym wydarzeniem był pacyfikacja kopalni „Wujek” w Katowicach 16 grudnia 1981 r., podczas której zginęło 9 górników, a wielu zostało rannych. Był to symbol bezwzględności władzy wobec obywateli.
Pomimo strachu Polacy podejmowali opór cywilny:
– bojkotowali oficjalne media, m. in. wyłączając telewizory podczas „Dziennika Telewizyjnego”,
– wychodzili na spacery w czasie propagandowych audycji,
– kolportowali nielegalną prasę podziemną,
– nosili oporniki – elementy elektronic